Udany split Vermisst z Condescendance. Surowość, czerń, sataniczność i nienawiść sączą się z tych kompozycji, zatruwając nasze dusze, a odtrutki nie ma. Na należycie zagrany raw black metal antidotum nie uświadczysz i niech tak zostanie.
pit pisze: ↑2 lata temu
raw z podkładem z instrumentów ludowych, mandolina, drewniane instrumenty perkusyjne i tak dalej
Trochę kiepsko to wyszło jako całość, bo te przeszkadzajki głównie psują klimat zamiast go tworzyć i sprawiają momentami wrażenie doklejonych na siłę do miksu.
Szajtan pisze: ↑3 lata temuGrymmstalt to kapela wchodząca w szeregi południowoamerykańskiego kręgu Pure Raw Underground Black Metal Plague. Ponura i dekadencka jest ta produkcja. Dokładnie jak nadchodzący koniec panującego nam 2022 roku. Ciemno i zimno jak cholera. I tu, i tam.
Bardzo dobry krąg swoją drogą. Z kolesi z niego polecam szczerze Funeral Fullmoon a dla większych hardkorów Gryftigaen.
Forbidden Tomb to jednoosobowy projekt z Indonezji. Surowy black metal, który mocno zalatuje piwniczną stęchlizną, a lodu w nim na drugą Antarktydę by starczyło bez dwóch zdań. Kto by pomyślał, że w sercach mieszkańców cieplutkiej Republiki Indonezji, może panować taki chłód.
Kupa black metalowych klisz, ale głównie tych wizerunkowych. Klawiorów jest masa, jednak bez żadnego koślawego dungeon synthu, to raczej budżetowa próba zrobienia ambientowego odpowiednika organów z każdego gotyckiego horroru jaki się nawinął. Wszystko zlewa się w jedną całość, czyli tak jak powinno być. Dla fanów LLN, Burzum, Lamp of Murmuur i każdego Dungeon & Dragons o wampirach. Pocieszne w cholerę, podoba mi się.
Vexatus2 lata temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Vexatus pisze: ↑2 lata temu
Wampiryczne ustrojstwo będzie sprawdzane.
posłuchałem kilka minut, niestety z raw bm mało ma wspólnego i... szkoda czasu na bm robiony na laptopie:)
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Vexatus2 lata temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
brzask pisze: ↑2 lata temu
szkoda czasu na bm robiony na laptopie:)
Wiadomix, że prawdziwy BM to można nagrywać tylko analogowo i najlepiej starą suszarką na czterośladowym Tascam Portastudio 244! Zaraz będzie słuchane!
brzask pisze: ↑2 lata temu
szkoda czasu na bm robiony na laptopie:)
Wiadomix, że prawdziwy BM to można nagrywać tylko analogowo i najlepiej starą suszarką na czterośladowym Tascam Portastudio 244! Zaraz będzie słuchane!
Laptok black metal, to osobny gatunek. Kiedyś podobał mi się Fulgurum. Nie wiem, jak dziś, ale automacik i gitarka wpięta w laptoka, to też Running Wild po reaktywacji.
Hate Forest, to raw black metal? Bo surowo, ale z cykającym automacikiem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Vexatus2 lata temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Tyrant Moon to enigmatyczny zespół ze Szwecji. „Eternal Nightfall” to 35 minut zimnego, ponurego i hipnotycznego BM wprost z kosmosu. Muzyka zawarta na tym krążku jest dość hipnotyzująca i nieco transowa. Instrumenty klawiszowe odgrywają na tym albumie bardzo istotną rolę – jest ich naprawdę sporo i to one są instrumentem wiodącym i nadającym klimat całości. Na dobrą sprawę gdyby zabrakło reszty instrumentów byłby z tego przyjemny dungeon-synth.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Vexatusrok temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!