Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!

Vexatus

Derelict pisze: Poleciało intro, wchodza instrumenty, gitara. No i zaczyna się takie rzępolenie koślawe, że aż uszy więdną.
Leviathan zwyczajnie masakruje miękkie uszy pizdeuszy... :D
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 7 lat temu

Derelict

Miało go nie być, ale nie wytrzymioł i musiał coś napisać... Mieszkam w jego głowie i nie płacę czynszu.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!

Vexatus

Wpadłem sprawdzić jakie dzisiaj bzdury na temat Black Metalu wypisujesz... :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja: 9 lat temu

yog

A ja się zwierzę, że jak poznawałem Leviathan, to z albumów było tylko wspomniane właśnie The Tenth Sub Level of Suicide bodajże i posłuchawszy tego materiału uznałem, że jednak ta amerykańska scena to chyba nic własnego nie potrafi wymyślić i te wysoko cenione przez podziemniaków kapele typu Xasthur, Judas Iscariot czy właśnie Leviathan, to potrafią tylko Varga Krystka Vikernesa kopiować. I tak mi mijał przez lata żywot spokojnie, aż się tu na forum dekady temu zacząłem dowiadywać, że niby ten cały Leviathan (USA), to jakieś wszechmocne kulty ponagrywał. A ja nie wiem, nie sprawdzałem, wtórne to było strasznie, jak mi się wtedy wydawało i nie słuchałem ze 20 lat. Dziś sam jestem dziadkiem, a innej płyty Leviathan do tej pory nie słyszałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!

Vexatus

Amerykany co do zasady i poza nielicznymi wyjątkami średnio potrafią w Black Metal. Leviathan to jeden z tych nielicznych wyjątków.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 7 lat temu

Derelict

Nachtmystium > Leviathyvan. Przy czym Nachtmystium to i tak nic specjalnego. US blekkkszczur to lipa rzeczywiście. Sex Stuhr dsbm dla prawiczków. Typek próbuje na siłę upychać butem te dysonanse do harmonii, a to wszystko bokiem wychodzi, bo muzyka brzmi przez to chujowo. Panie, daj pan spokój.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Wicih
Fallen Angel Of Doom
Posty: 307
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih

@Derelict a weź sobie odpal nowego Czorta albo w ogóle ugryź te bleki z bardziej Deathowej Strony; Blasphemers' Maledictions na przykład. Może po prostu wjechałeś w tę surowicę bez ogarnięcia kontekstu i stąd u ciebie ten uraz
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 7 lat temu

Derelict

Nie chce mi się.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Wicih
Fallen Angel Of Doom
Posty: 307
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih

No jak chcesz, myślę że usmiechnalbys się z satysfakcją
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Chyba nie wklejałem, więc wrzucam najlepszą fotkę Wresta. Skate or Die 2: The Search for Double Trouble (1990) na Nintendo Entertainment System. Na pegazusie niestety chyba nie było :(

Obrazek

Przy okazji, wczoraj się pojawił pierwszy z serii trzech wywiadów z nim w Bardo Methodology:

https://www.bardomethodology.com/articl ... interview/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2963
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Derelict pisze: 2 lata temu Nachtmystium > Leviathyvan. Przy czym Nachtmystium to i tak nic specjalnego. US blekkkszczur to lipa rzeczywiście. Sex Stuhr dsbm dla prawiczków. Typek próbuje na siłę upychać butem te dysonanse do harmonii, a to wszystko bokiem wychodzi, bo muzyka brzmi przez to chujowo. Panie, daj pan spokój.
Gdzie to tak te dysonanse wychodzą bokiem? Słabo znam Leviatana, poza tymi sklepami to prawie wcale.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4368
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Wpadło trochę Biedronek i Lidlów na plackownikach, mogę się zatem uraczyć, bo dawno nie słuchałem. Jak tylko wyhaczyłem okazję, to od razu rzuciłem się do odświeżenia, to co miałem, to z CD a to, czego nie miałem to z internetu. No ale teraz duże krążki już na kwadracie, to można zrobić wieczór z morskim potworem.

Obrazek

True Traitor, True Whore to ciągle brzmiący w duchu i atmosferze dokonań Wresta materiał, jednak już nieco łagodniejszy, z bardziej rozlanymi plamami melodii, przestrzeni i spokojniejszych dźwięków. Niezmiennie jednak trzyma poziom no i ciągle udoskonala i modyfikuje swoje granie. Kilka lat później zwraca się bardziej w kierunku death metalu, ale to już temat na osobny wpis.

Obrazek

To monstrum za to mnie z.m.a.s.a.k.r.o.w.a.ł.o. Gęsty, nienawistny black metal, w odpowiednich momentach wjeżdżający z doskonałym ambientowym i dark ambientowym wyciszeniem i jeszcze większym zaciemnieniem, by za chwilę znowu rozkręcać narastający trans, chaos i kolejny wybuch pogardy dla całego życia. Absolutnie świetny klimat ma ten album, za każdym razem jak do niego wracam, to nie posiadam się ze zdumienia, jak idealnie wręcz Wreścik umieścił w godzinnym materiale taką dramaturgię, tak fajnie zaaranżowane pomysły, które się w ogóle nie rozjeżdżają i twardo trzymają pion.

Poważnie, jeśli ktoś odpadł po debiucie czy demach (skądinąd również bardzo dobrych, moim zdaniem, choć oczywiście nie tak dobrych jak późniejsze nagrania) to zachęcam do zrewidowania stanowiska, bo może się ostro zdziwić. Jedna z najlepszych płyt USBM a w sumie nie wiem czy nie najlepsza. Pierwsza trójka zdecydowanie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1909
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Jeden z zespołów z bardzo równą dyskografią więc zwykle ci co lubią i doceniają te nuty to raczej nie mają w swoim rankingu tzw. słabego albumu.
Patrząc na poprzednie lata fajnie się to u mnie zmienia bo tak jak np prawie 3 lata temu na szybko /na poprzedniej stronie/ wskazałem jako najlepsze Tentacles of Whorror i True Traitor... tak teraz rzeczywiście przywołany Massive Conspiracy...* uzupełniony o kompilację niealbumowych numerów Howl Mockery at the Cross /jej w tym roku akurat słuchałem najwięcej/ postawiłbym na samym szczycie.
Także tak jak ktoś wyżej napisał - za co się nie weźmiesz jest po prostu bardzo dobre.
Pytanie jest jedno - czy i kiedy doczekamy się następcy Scar Sighted, minęło już 9 lat.
*Prawdopodobnie najbardziej osobisty album Wresta. Z tego co pamiętam nagrany po samobójstwie jego dziewczyny
DiabelskiDom pisze: Gęsty, nienawistny black metal, w odpowiednich momentach wjeżdżający z doskonałym ambientowym i dark ambientowym wyciszeniem i jeszcze większym zaciemnieniem, by za chwilę znowu rozkręcać narastający trans, chaos i kolejny wybuch pogardy dla całego życia.
Dokładnie.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!

Vexatus

brzask pisze: rok temu Jeden z zespołów z bardzo równą dyskografią więc zwykle ci co lubią i doceniają te nuty to raczej nie mają w swoim rankingu tzw. słabego albumu.
Dlatego są na liście na liście placków do zdobycia zaraz po Ride for Revenge. :twisted: