Gaahls Wyrd, czyli trochę inny Black Metal. Zespół powstał w 2015 roku w norweskim Bergen. W skład zespołu oprócz Gaahla wchodzi także trzech innych muzyków znanych z różnych zespołów. W 2017 roku zespół wydał materiał live, na który składały się covery Trelldom (jednego z poprzednich zespołów Gaahla). Następnie panowie przystąpili do pracy nad autorskim materiałem i efektem tego były dwa utwory wydane niezależnie od siebie na początku 2019 roku. Kilka dni temu za sprawa Season of Mist ukazał się debiutancki album zespołu o tytule "GastiR - Ghosts Invited". Płyta ta przynosi ponad 40 minut muzyki, którą można określić jak bardzo atmosferyczny Black Metal z czystymi wokalami i specyficznym (nieco sennym) klimatem. Przyznam się szczerze, że Gaahl mnie zaskoczył jeśli chodzi o rozwój tego projektu i muzykę. Udowodnił także, że jest nie tylko jednym z najlepszych i charakterystycznych blackmetalowych wokalistów, ale także potrafi zaśpiewać z całkiem niezłym skutkiem. Świetny materiał. Polecam.
Nie wiem czy przestał porywać i torturować ludzi i nie wiem czy znalazł myszkę czy szczurka, ale wiem, że płytę wysmażyli chłopaki bardzo dobrą i zapewne przez kilka dni będę to płyciwo katować.
Czy już pisałem, że w jego przypadku nazwisko jest mówiące? Espedal metal. Kiedyś wpadłem na ich koncert na YT. Jakaś pierdziawa próbowała grać tam na lirze korbowej, czy chuj wie czym, ale gitary ją zagłuszały. Niemniej jednak wszystkie kuce trzepały gruchę, bo widziały blondynkę ubraną na czarno. Tymczasem muzycznie niczym się to nie wyróżniało na tle pierdyliarda podobnych kapel, które jadą te swoje tremola do znudzenia po pół godziny w jednym kawałku i nic z tego nie wynika. No, chyba, że mowa o Severoth. Czekam tylko, aż zgodnie z naturą chujołaka, facet zacznie robić reklamę swojego bandu na podstawie tego, komu i gdzie wkłada kutasa, a wszystko po to, żeby wybić się na tle tych wszystkich zespołów.
TITELITURY pisze: ↑7 lat temu
Czy już pisałem, że w jego przypadku nazwisko jest mówiące? Espedal metal. Kiedyś wpadłem na ich koncert na YT. Jakaś pierdziawa próbowała grać tam na lirze korbowej, czy chuj wie czym, ale gitary ją zagłuszały. Niemniej jednak wszystkie kuce trzepały gruchę, bo widziały blondynkę ubraną na czarno. Tymczasem muzycznie niczym się to nie wyróżniało na tle pierdyliarda podobnych kapel, które jadą te swoje tremola do znudzenia po pół godziny w jednym kawałku i nic z tego nie wynika. No, chyba, że mowa o Severoth. Czekam tylko, aż zgodnie z naturą chujołaka, facet zacznie robić reklamę swojego bandu na podstawie tego, komu i gdzie wkłada kutasa, a wszystko po to, żeby wybić się na tle tych wszystkich zespołów.
Na youtubie to sobie można studyjne wersje poogladać. Nie wiem jak w tym przypadku, ale normalnie dobrze nagłośnione skrzypce/wiolonczela/haegeum, ba nawet flecik słychać na tle gitar bardzo wyraźnie. Wiec prawdopodobnie gówniane nagranie. Ja bardzo lubię takie smaczki w muzyce metalowej(umiejętnie wkomponowane).
Muzyka całkiem niezła, ale zbyt monotonna(co jak na blaczory jest sporą zbrodnią). Posłucham jeszcze trochę to się więcej wypowiem, bo póki co dopiero liznąłem.
Co do samego muzyka(który dumnie wplata swoją ksywkę w nazwę projektu) to powiem to co zwykłem mówić. "Jeżeli znasz kogoś kto wątpi w istnienie predestynacji opowiedz mu historię Gaahla. Któż innym mógłby być Kristian ESpedal?".
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
TITELITURY pisze: ↑7 lat temu
Czekam tylko, aż zgodnie z naturą chujołaka, facet zacznie robić reklamę swojego bandu na podstawie tego, komu i gdzie wkłada kutasa, a wszystko po to, żeby wybić się na tle tych wszystkich zespołów.
Ja jebię, jaki Ty masz problem Nawet się nie zająknął sam na ten temat, póki go o to nie zapytano, bo jak to powiedział - "co to ma kogo obchodzić" Wspomina też, że nie chciał, by się kapela jego imieniem zwała, chciała tego reszta zespołu, nawet na Wyrd chciał zmienić w pewnym momencie chyba, ale się ogarnął, że już istnieje taka kvltowa atmo-horda. Co więcej wspomina jeszcze, że chcą z nim pracować ludzie tylko z powodu jego nazwiska (tudzież ksywki), żeby do CV wpisać.
Jak Gorgoroth nie lubię, tak Gaahla będę tu bronił, bo podziela widocznie moje zdanie o tej kapeli przynajmniej po części.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Ja nie mam z niczym problemu, to ONI tak robią. Zobaczysz, że jeśli nie wygra głównej nagrody na jakimś festiwalu piosenki ludowej, powie że to przez "homofobię".
Poza tym dziwię się, że nie znał Wyrd. To nie jest jakieś podziemie głębokie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Też się dziwię, teraz już może trochę zapomniany, ale z dekadę temu to jednak dosyć znany projekt był chyba, a na zachwyty nad nim nie było trudno się natknąć.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Vexatus7 lat temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Mnie tam ten tegoroczny album osobiście wynudził. Klimatowania tu na lekarstwo, lasem nie pachnie, choć okładka zdaje się miała na to wskazywać, riffy jakieś takie niezbyt ciekawe, poza tym Gaahl jak na gejucha potrafił w fajne wokale, dość charakterystyczne, a te czyste wokalizy są nijakie totalnie. Słabiutko.
Świetny album, a Carving the Voices jest moim faworytem. Granie takie stylem podobne do najnowszego Secrets of the Moon plus trochę neo-folku. Będę do tego wracał.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Nic nie oczekiwałem, tymczasem jest to świetnie zaśpiewany album. Tak, zaśpiewany, bo warstwa muzyczna jest moim zdaniem podporządkowana wokalowi. Cholernie ciekawie się ten album poznaje, z kawałka na kawałek jest taka podróż, jak na starych dobrych płytach z tych leśnych klimatów. Fizyczniak koniecznie do nabycia.
ps. Zajebiste mają logo. W starych czasach pięknie by się je rysowało na kostce.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Wędrowycz pisze: ↑7 lat temu
Mnie tam ten tegoroczny album osobiście wynudził. Klimatowania tu na lekarstwo, lasem nie pachnie, choć okładka zdaje się miała na to wskazywać, riffy jakieś takie niezbyt ciekawe, poza tym Gaahl jak na gejucha potrafił w fajne wokale, dość charakterystyczne, a te czyste wokalizy są nijakie totalnie. Słabiutko.
Dokładnie miałem tak samo. Czekałem i czekałem kiedy przywali jakiś klimacior że ciary spłyną po plecach, tymczasem prędzej nastąpił dość upragniony koniec albumu, niż jakieś fajne muzykowanie.
Nie jestem zbytnim fanem EsPedala i zbyt klimatycznego grania, ale musze przyznac, ze utwor Carving the Voices ma genialne momenty muzycznie i wokalnie.
Nie rozumiem, po co akcentować orientacje lidera? Płyta moim zdaniem zyskuje przy konkretnym osłuchaniu.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
deathwhore7 lat temu
Tormentor
Posty: 4653
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Bo to takie męskie i black metalowe.
Nebiros pisze: ↑6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Ostatnio się podśmiewaliśmy z kolegami, że ten wywiad powyżej to jest taki właśnie - w pewnym momencie totalnie od czapy bez związku z tematem koleś pyta jak to jest być blackmetalowym gejem i już do końca tylko o tym gadanie
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore7 lat temu
Tormentor
Posty: 4653
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Pewnie chłop z chłopem to nie po bożemu i grzech. Wielkie kurwa antychrysty, ale w serduszku małe, oburzone dewotki.
Nebiros pisze: ↑6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
deathwhore pisze: ↑7 lat temu
Pewnie chłop z chłopem to nie po bożemu i grzech. Wielkie kurwa antychrysty, ale w serduszku małe, oburzone dewotki.
Jakby tego nie rozpatrywać to sodomia i homoseksualizm są jednymi z największych grzechów przeciwko Bogu. W końcu to prawie jak samobójstwo, ba nawet jak dwa bo zamiast dawać życie i nieść nowinę pańską dwie jednostki nie dają nic. Istna blasfemia, która bardziej pluje na religię niż jakieś tam śpiewanie o szatanie.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Tak jest. Tu natrafiamy na aporię. Oto black metal, który ma być ideowo wyrazem kultu nadczlowieczenstwa, męskości i buntu wobec zniewiesciałej kultury liberalnej tolerancji, jako konsekwentny, powinien być homoseksualny. Jak to pogodzić?! Niech mnie kule biją, Espedal udowodnił, że można!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Nadczłowieczeństwa, męskości? Eeeee te typki z Mayhem, Burzum, Darkthrone, jakiś Faust, Ihsahn - kiedy to był ideowy wyraz nadczłowieczeństwa i męskości? Może mam jakieś inne definicje, ale to raczej na maksa zniewieściałe dzieciątka od zawsze były. Potem pomysłów już zabrakło to musiały lecieć i NS-y, ale nazywanie black metalu kultem męskości to jedna z ostatnich rzeczy, jakie by mi do głowy przyszły.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Wysluchalem, bez specjalnych wzruszen. Mozliwe ze przy przywaleniu volume na duzych glosnikach lepiej to by to chodzilo. Pagan black, przypomina sie Heilung. Ostatni, konczacy plyte dosyc ciekawy, psychodeliczny. Reszta nie wnosi nic nowego ani oryginalnego do gatunku.
Ku mojemu zdziwieniu, album lepiej prezentuje sie w wolnej przestrzeni i odsluch na glosnikach zamiast sluchawek daje dopiero pelnie przyjemnosci obcowania z norweskim Wyrdem. To moze dla porownania przeslucham dyskografie finskiego Wyrd.
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Posłuchałem sobie. Zgodnie z przewidywaniem, nic specjalnie do mojego życia ten album nie wniósł, choć się z jakiegoś powodu spodziewałem, że to nawet nie black metal, a jednak. Najlepszy z tego wszystkiego teledyskowy Craving the Voices, mam wrażenie. Reszta to takie tam granie, co może sobie w tle lecieć i jest spoko, ale też i jakoś bardzo trudno nie jest zapomnieć na chwilkę, co to właśnie leci. Czasem się zdarzy trochę gorgorothowania, ale jednak głównie atmosferykowanie. Wokale czasem fajne, czasem nieco nuda i sztampa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Nudy, koles spowaznial, pierdoli androny chocopoly. Mimo uplywu lat, wciaz ubiera sie tak samo, ta sama skora, dzinsy, tak samo ulozone dlugie baty, te same wisiory na szyi, ta sama brodka i ten sam, jakis lekko niedojebany Gaahl. Nawet glos mu sie nie zmienil. I ten sam golf kurwa!!!
Hajasz7 lat temu
Raubritter
Posty: 5553
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Skoro Vex wkleił wywiad raz to po co go wrzucasz po raz drugi ? Widzisz Gaahl spoważniał a ty ciągle pierdolisz farmazony bez sensu, ładu i składu.
Kiedy dorośniesz ?
Jajasz, zakladaj kaganiec i marsz na swieze powietrze. Z braku tlenu lasuje ci sie mozgowie, uwierzyles ze internet to rzeczywistosc. Narazasz przyszle pokolenia na choroby dziedziczne taka bierna postawa Polaku! Mama nie uczyla ze z obcymi sie nie rozmawia? Robisz offtop w kazdym temacie, pienisz sie jak wsciekly pies i atakujesz ludzi.
Tak, spowaznial, koles ktory opowiada ze w celi dopiero zauwazyl ze sa inni ludzie, ze kazdemu nalezy sie szacunek i doprawia to historia o gejowskim uczuciu, to rzeczywiscie autorytet.
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Kargul, ale wiesz, że on wcześniej mieszkał we wsi należącej do jego rodziny, a najbliższa wieś też do niej należała? Nie dziwota, że dopiero w więzieniu się nauczył koegzystować z innymi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog pisze: ↑7 lat temu
Kargul, ale wiesz, że on wcześniej mieszkał we wsi należącej do jego rodziny, a najbliższa wieś też do niej należała? Nie dziwota, że dopiero w więzieniu się nauczył koegzystować z innymi.
Taki talent. A mogl zostac stachanowcem i uczestniczyc w wyscigu szczurow. Dosadnie to ujales 'koegzystowac z innymi' . Oj yogi yogi, tez masz zalazki schizofrenii od tego metalu w internecie.
Hajasz7 lat temu
Raubritter
Posty: 5553
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Kargull ale z czym ty masz problem? Facet ubiera się jak lubi, czesze też jak lubi a nawet kocha. Lubi dobre wino, pomyśleć chwilę zanim odpowie. Co ci nie pasuje?
Hajasz pisze: ↑7 lat temu
Kargull ale z czym ty masz problem? Facet ubiera się jak lubi, czesze też jak lubi a nawet kocha. Lubi dobre wino, pomyśleć chwilę zanim odpowie. Co ci nie pasuje?
Nie pije do stylu (ktory tak czy ptak juz sie mocno zdewaluowal), tylko do monotonii i tej samej maniery. Nawet wokal Slipknot mial juz kilka masek. Tolerancyjny rowniez jestem, chociaz nie do konca rozumiem jak mozna calowac oblesnego faceta z broda. Sex to co innego, zawsze mozna zamknac oczy i sobie wyobrazic ze to cycata Pamela Anderson
Miłość, takie wielkie słowo... A on po prostu wkłada kutasa w odbyt jakiegoś nastolatka. Naprawde, nie macie o czym gadać? Muzycznie jest słaby. Gorgoroth tracił na jego wokalu. Ostatnia płyta lepsza jest od poprzednich też za sprawą tego, że Gheej nie otwierał tam ust. Satan - Prometheeus! O, posłucham sobie dzisiaj. A Espedalowi chuj w dupę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Vexatus7 lat temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
KorgullExterminator pisze: ↑7 lat temu
Mimo uplywu lat, wciaz ubiera sie tak samo, ta sama skora, dzinsy, tak samo ulozone dlugie baty, te same wisiory na szyi, ta sama brodka i ten sam, jakis lekko niedojebany Gaahl. Nawet glos mu sie nie zmienil. I ten sam golf kurwa!!!
Ja też od jakichś 25 lat ubieram się mniej więcej tak samo. Od wielu lat mam takie same długie włosy, brodę opierdzielam na zero raz na kilka miesięcy, a moje ramoneski pamiętają czasy przed i początki liceum. Nie rozumiem z czym masz problem...
TITELITURY pisze:Muzycznie jest słaby. Gorgoroth tracił na jego wokalu.
Bzdura. Jego wokal świetnie pasował do stylu Gorgoroth i jest jednym z najbardziej charakterystycznych i wyrazistych na norweskiej scenie. Zaznaczam, że to moje zdanie i nikt nie musi się ze mną zgadzać, ale to bardzo dobry, charakterystyczny i na swój sposób charyzmatyczny wokalista.
TITELITURY pisze:A Espedalowi chuj w dupę.
Skontaktuj się z nim, może się jakoś dogadacie w tej sprawie.
TITELITURY pisze: ↑7 lat temu
Miłość, takie wielkie słowo... A on po prostu wkłada kutasa w odbyt jakiegoś nastolatka. Naprawde, nie macie o czym gadać? Muzycznie jest słaby. Gorgoroth tracił na jego wokalu. Ostatnia płyta lepsza jest od poprzednich też za sprawą tego, że Gheej nie otwierał tam ust. Satan - Prometheeus! O, posłucham sobie dzisiaj. A Espedalowi chuj w dupę.
Tomku, ale to nie Twój odbyt, co? Powiedz, że nie, bo zacząłem się martwić.
Nebiros pisze: ↑6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Przecież ten wokal był jakoś komputerowo przerabiany, albo tak przynajmniej brzmiał. Zupełnie nie pasował do surowej stylistyki tej kapeli z tego właśnie względu, zresztą brzmienie płyt, na których ten pedał się udzielał, też było spedalone, niewykluczone że za jego sprawą, bo może maczał... palce w procesie produkcyjnym. "Antychryst", "Pentagram", "Under the sign of Hell", potem długo, długo nic, a potem "Quantos Possunt...", czyli powrót do najlepszych lat zespołu, udany bo je naśladujący surowizną, w którą wokal Pesta doskonale się wpasowuje. Nigdy nie miałem Gheeja za utalentowanego muzyka, nawet zanim dowiedziałem się, że preferuje w czoko. Ten Gheej's Wyrd jest nudny, Gheejskag "Erotic Funeral" również ciągnie się jak flaki z olejem. No, Trelldom nie słyszałem, może tam jest lepiej, ale też wątpię. Chuj kładę na faceta. I jego pójście w modę tęczowewego metalu dla tolerancyjnych.
Wy tu o homo stronie Espedala, ale tu nie o to chodzi i zgodzę się z @TITELITURY, że po prostu Gaahl's Wyrd jest nudne w chuj, to samo Gaahlskagg. Lubię natomiast płyty Gorgoroth z jego udziałem, Trelldom to "Til minne..." i "Til et annet..." są dobre, reszta też nudne w chuj i jeszcze to całe God Seed "I Begin" było całkiem spoko. Zasadniczo jakiś wyjątkowy artysta to z niego nie jest. A na żywo w 2004 r. to aż przykro było jego wokali słuchać, bo brzmiały biednie strasznie.
Odium Humani Generis
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Gaahl opowiada o swoich obrazach kręcąc wino w kieliszku:
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Vexatus6 lat temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Nie powala. Ale też ma "to" coś. Zaledwie jeden utwór, moim zdaniem warto czekać. Cieszy mnie, że projekt ten nadal jest aktywny. Gaahl ma rzeczywiście świetny wokal i to naprawdę buduje klimat.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Dzisiaj premiera nowego EP. Przesłuchałem tylko raz i chętnie wrócę. Nie jest to coś wybitnego, ale słucha się dobrze. Klimat jest. Zaczyna się delikatnie żeby z każdym kolejnym kawałkiem wspinać się coraz wyżej na tytułową szumiącą górę.
Wędrowycz pisze: ↑7 lat temu
i jeszcze to całe God Seed "I Begin" było całkiem spoko.
Mi się ta płyta swego czasu bardzo podobała. Ma zajebiste, singlowe "Alt Liv" i równie udane "Aldrande Tre". Łatwe, lekkie i przyjemne to (przy czym w niczym to nie ujmuje muzyce), a i swój klimat ma. Szkoda trochę mi było jak się dowiedziałem, że projekt kończy działalność.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: ↑4 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!