
A kto nie słyszał, nie zna ten ...

No fakt, opener jest przechujem, ale dalej jest Silent Scream z przekozackimi riffami, solowkami chyba najlepszymi w dziejach Selera, Live Undead poczatkowo mroczne i wolne a pod koniec rozpedzone, gdzie Lombardo napierdala takie przejscia, ze urywa leb przy samej dupie. Polamane Cleanse the Soul. Ghost of War to tez Seler w najlepszym wydaniu. Mandatory Suicide kolejny klasyk, Spill the Blood z klimatycznym tematem... dla mnie najlepszy Seler. Seasons in the Abyss jakby kontynuuje formule tej plyty. Rownie mocna i urozmaicona plyta. War Ensamble tez najmocniejszy punkt, no mozna polemizowac, ze tytulowy.
Kto uważnie oglądał klip do SITA to pewnie widział co Lombardo tam wyprawia za zestawem łącznie z dubletem przejść kiedy w tym samym czasie robi przejście po garnkach i przejście po centralach.dj zakrystian pisze: ↑7 lat temu Rownie mocna i urozmaicona plyta. War Ensamble tez najmocniejszy punkt, no mozna polemizowac, ze tytulowy.
Zapomniałeś dodać, że jest cholernie nudny i bezpłciowy. Większość małych główek jednak dała sobie wcisnąć, że to zajebisty album i teraz pieprzy takie bzdury, żę SoH > SitA. Nie wiem, co to za gadka, że South of Heaven jest dojrzałe, jak najlepiej zaaranżowane kompozycje są właśnie na następnym albumie. Tam są i szybkie petardy, jak i świetne walce w średnim tempie. Przecież nawet szkoda zestawiać jakiegoś Read Between the Lies czy Live Undead z Dead Skin Mask czy Skeletons of Society, bo te pierwsze kawałki odpadają w przedbiegach...Pan Efilnikufesin pisze: ↑7 lat temu Musze sobie zorganizowac ten bootleg.
Na 'South of Heaven' Slayer pokazal totalna klase.Ten album jest szybki,wolny,ciezki,polamany....
Wiekszosc malych glowek niestety nie czai tego fenomenu bo musi tylko byc szybko,szybko i jeszcze szybciej.
To jednak wolę być kindermetalem w różowym t-shircie niż metalowym gejostwem heblującym po drągu przy takich cudakach jak Black Magick SS
A ja wolę "Divine..." od każdej innej ich płyty... To najszybszy, najbardziej wściekły i najbardziej intensywny album jaki wyszedł pod szyldem Slayer.EdusPospolitus pisze: A ja z kolei wolę "Divine Intervension" niż "Seasons in the Abyss".