Dzisiejszy wieczór radośnie Panu hymny śpiewam przy muzie belgijskich pojebusów z Travølta. Muzycznie mamy tu cały konglomerat muzy powodującej przysłowiowy ból ucha zaczynając od crossover, fastcore, powerviolence, d-beat, crust kończąc na grindcore. Zespołów podobnych nie wymienię bo będzie tego za dużo. Generalnie chłopaki mocno zaangażowani w ruchy antyfaszystowskie i przeciwhomofobii.
Działają od 2015 roku i po serii kilku splitów w 2019 wydali debiutancki album In Tinnitus We Crust, który jest do wzięcia za free na ich firmowym profilu BC
Dyskografia: 2016 - Travølta / Days Of Desolation [split] 2017 - Travølta / Marxbros [split] 2017 - Travølta / Gewoon Fucking Raggen [split] 2017 - DIScography [kompilacja] 2019 - Travølta / Boom [split] 2019 - In Tinnitus We Crust
Hajasz pisze:
Generalnie chłopaki mocno zaangażowani w ruchy antyfaszystowskie i przeciwhomofobii.
Nie wiem w co oni tam są zaangażowani, ale w tekstach głównie narzekają na kapitalizm.
I see men, women and children living in poverty
Totally neglected by society
I guess I see things people shouldn’t see
Welcome to this capitalist society
Takie tam niezwykle głębokie przemyślenia młodego marksisty...
Muzycznie jest średnio - niby na debiucie jest kilka niezłych riffów, ale wokale brzmią jak wymęczone i psują odbiór muzyki. Poza tym jako całość płyta jest po prostu nudna, co przy tej długości kawałków i całości jest sporym osiągnięciem. Krótkie materiały na splitach chyba lepiej im wychodziły.