Zsamot pisze: ↑6 lat temu
Tryptikon, Mgła, Gaahls czy całą reszta to złe płyty? Chyba lekko Cie poniosło.
yog pisze: ↑6 lat temu
Przede wszystkim to te płyty są w dużej mierze - jak i Rotting Christ - bezjajeczne. Sam metal z okładek Metal Hammera praktycznie.
To raczej błyskotliwość i prekognicja, coby domyśleć się o co autorowi chodziło
Panzer Division Nightwish
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Haczyk tkwi w tym, że padła nazwa "Tryptikon"!! Cóż za postkognicja!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
DiabelskiDom pisze: ↑6 lat temu
Wymieniona Mgła czy Watain to jak najbardziej bezjajeczne płyty, jednak porównywanie ich z Triptykon świadczy o niestrawności po makowcu
Ta Mgła to akurat esencjonalny black metal i poziom, do którego Rotting Christ zbliżył się jedynie na pierwszych albumach.
Są dwie metody liczenia dekady, wg. pierwszej to powinno być liczone 2010-2019, wg. drugiej 2011-2020, zależy którą ktoś przyjmuje. Ta pierwsza zdaje się bardziej popularna jednak.
Trochę mnie zainspirowało, że może zrobię sobie własne podsumowanie dekady i od razu trzasnę poprzednie. Tyle, że ja nie mam zamiaru ograniczać się do 10 czy coś, bo nie lubię ograniczeń na siłę.
Wracając do tematu kapeli, to okresu 1997-2006 albo nie znam, albo mało pamiętam, "Theogonia" była dość cienka, a potem to już lachę na nich wyłożyłem.
Odium Humani Generis
deathwhore6 lat temu
Tormentor
Posty: 4653
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Nie, dekada to zawsze 10 lat. Natomiast obecnie nadal jesteśmy w drugiej dekadzie XXI wieku.
Nebiros pisze: ↑6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Chujowo grają te numery teraz. Wypierdalać. Oglądałem i słuchałem to już kiedyś i po pierwszym utworze wymiękłem i dalej nie słuchałem. Że też Ci nie wstyd @yog takie gówno umieszczać na poważnym forum!
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Nie wstyd, bo takich chujowych zespołów nie słucham!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Wolałbym, żeby stał tak jak pizdeczka i śpiewał w ten sposób stare kawałki od tego, co zobaczyłem 2 lata temu w Progresji przy okazji trasy z teletubisiami z Profanatiki.
yog pisze: ↑5 lat temu
Nie wstyd, bo takich chujowych zespołów nie słucham!
Thy Mighty Contract i Non Serviam to Ty szanuj, dobrze!?
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Nie szanuję, dla mnie czerstwe granie strasznie
Destroy their modern metal and bang your fucking head
mork4 lata temu
Tormentor
Posty: 939
Rejestracja:8 lat temu
mork
Ze mnie zawsze był niedzielny metaluch więc The Heretics przypadło mi do gustu. Jaram się nadchodzącym koncertem w Progresji, zwłaszcza, że scena plenerowa. Chociaż Rotting Christ nigdy specjalnie mnie nie interesowało. Kiedyś w jednym wywiadzie Sakis podniecał się jaką mają fajną nazwę, bo przez nią Dave Mustaine z Megadeth nie chciał grać na jednym festiwalu.
Adaptacja The Raven jak dla mnie bardzo trafna. Czytam zarówno Poe i Lovecrafta i w sumie nie wiem jak można wykłócać się który z nich jest lepszy. Kolesie tworzyli w innych stuleciach i tylko powierzchownie ich opowiadania są podobne.
A ten stream całkiem zacny:
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Wędrowycz pisze: ↑6 lat temu
Są dwie metody liczenia dekady, wg. pierwszej to powinno być liczone 2010-2019, wg. drugiej 2011-2020, zależy którą ktoś przyjmuje. Ta pierwsza zdaje się bardziej popularna jednak.
Ale to ta druga jest poprawna.
Ale nie o tym... Wszedłem sobie do tego tematu, bo pojawiły się jakieś nowe posty i właśnie zdałem sobie sprawę, że kilku ich ostatnich płyt jeszcze wcale nie słuchałem... Ostatnia to chyba była "Aealo", ale nie jestem pewien. Coś się godnego uwagi pojawiło od tego czasu czy tylko same nudne kloce?
Hajasz4 lata temu
Raubritter
Posty: 5553
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Chwilę temu wyszedł studyjny live zatytułowany Early Days, gdzie panowie grają same klasyki tylko z pierwszych płyt do Triarchy... włącznie. Nie sprawdzałem jeszcze bo obawiam się, że zostały zmasakrowane ale sprawdzę bo jednak ciekaw jestem jak im poszło.
Edit: Płyta właśnie zbliża się ku końcowi i tak jak myślałem wyszło to mizernie bo to zapowiadanie kawałków, na które nikt i tak nie odpowie jest słabe i niby grają wszyscy razem ale brzmieniowo wyszło bardzo przeciętnie. Jeżeli taki Seance wydaje debiut na stówę i tak brzmi a tu weterani wypadają przeciętnie to kierwa co powiedzieć. Większość setlisty to kawałki z kultowego Thy Mighty ale co ciekawe pojawił się też Feast Of The Grant Whore z połączonym The Nereid Of Esgalduin i tu kiedy Sakis drze japę w Feast łamie mu się głos!!! Co prawda dalej już jest dobrze ale szacunek, że tak to zostawili. Kolejny hit Forest Of N'Gai też wybrzmiewa ot tak sobie, niby jest ten klimat, klawisze ale wypadło biednie. Archon z Triarchy też kiedy ma być chór a nie ma wybrzmiewa jak wołanie psa przez bezzębnego dziadka. Jedyny pozytyw to taki, że zagrali te hiciory a pewnie w publiką byłby ogień bo wiadomo, że kult. Tutaj wyszło tak nijako i chyba na tym należy zakończyć kolejne próby grania koncertów w studio przez resztę zespołów.
Ja nie wiem, po co to się nazywa koncertem... "studio session" czy jak tam chcą. Ale koncert??? Nie przekonuje mnie taka formuła. Pewnie, czasem fajnie posłuchać, ale to niczym oglądanie porno. Niby fajnie, ale dystans zabija klimat.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Vexatus4 lata temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
No wiesz, ktoś jednak te koncerty opłaca- on line- i kupuje na fizyczniakach. Zatem te "nikogo", to raczej na pewno nie.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Ten koncert był za darmo (link jest parę postów powyżej) i nazywa się to zgodnie z prawdą live in the studio, a nie koncert, więc nie rozumiem czepialstwa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Vexatus4 lata temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Ja tam się nie czepiam i nawet sobie to z chęcią obejrzę w wolnej chwili. To nie to samo co wyjazd na prawdziwy koncert, ale jak się nie ma co się lubi...
yog pisze: ↑4 lata temu
Ten koncert był za darmo (link jest parę postów powyżej) i nazywa się to zgodnie z prawdą live in the studio, a nie koncert, więc nie rozumiem czepialstwa.
Mi się nie podoba sama idea, a nie że się czepiam.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Vexatus4 lata temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Zsamot pisze: ↑4 lata temu
Mi się nie podoba sama idea, a nie że się czepiam.
Niestety przez tą całą gównianą sytuacją z pandemią wiele koncertów i festów się nie odbyło i dalej się nie odbywa. Do dupy to wszystko, ale już lepiej tak, niż wcale.
Tylko jak patrzę na grającą kapelę, a mam świadomość, że to takie kloniczne, to odruchowo sięgam po telefon itp. Muzyka- często super. Inne spojrzenie, brzmienie itp. Ale poza tym? Nie. Może ten Behemoth będzie jakimś- zapewne nieco jarmarcznym- ale jednak show.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Byłem we Wrocku miesiąc temu. Jak zawsze klasa światowa. Rotting Christ jest na żywo nie do podjebania. Interakcja Sakisa z widownią i zaangażowanie kapeli naprawdę warte każdej złotówki. Muza wiadomo, jak ktoś lubi Grecki black to klasyka. Dla mnie kapela wyjątkowa i szczególna. Zero pozerki, gwiazdorstwa, sztucznych szopek itp. Non Serviam until the end.
A ja byłem ich zobaczyć na żywo, kiedy grali z teletubisiami z Profanatyki oraz gwiazdorami z Watain i pamiętam, że to była straszna padaka, ponieważ po prostu repertuar mieli chujowy. To, co teraz nagrywają jest nudne, więc i na żywo się nie sprawdza. Ale dzieciaki w ramoneskach trzymanych w szafie specjalnie na takie okazje były uradowane. Im wiele nie trzeba, byleby coś grało do taniego wina.
Ten taniec brzucha taki se. Podobnie ruszam dupą, jak mi się zachce srać, a w pobliżu nie ma kibla. Generalnie takie rzeczy są żenujące.
Dziwne bo we Wrocławiu nie było żadnych dzieciaków więc pewnie poszły wtedy na pomalowancow z Watain...dzieci wlasnie lubią takie kapele z makijażem, posmarowane krwią i najlepiej jakby jeszcze muzycy rzucali w nich świńskimi łbami. Na szczęście Rotting Christ takiej popeliny nie robi tylko gra muzykę. Jednym sie podoba drugim nie, normalna sprawa.
Zgoda. Ale wkurwia mnie walenie komuś z automatu że ma pewnie 15 lat...z resztą przejrzałem sobie trochę wpisów naszego Mędrca na tym forum to widzę ze w jego opinii 90% forumowiczów tu nie dorasta mu do pięt w sferze gustu i wiedzy, cóż począć. Moze kiedyś osiągniemy jego poziom.
Vexatus4 lata temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
fornal666 pisze: ↑4 lata temu
widzę ze w jego opinii 90% forumowiczów tu nie dorasta mu do pięt w sferze gustu i wiedzy, cóż począć.
Nie, Titek jest przemiły i przeuroczy... Po prostu pani z działu marketingu jeszcze mu nie dała i dlatego dzisiaj jest taki markotny...
Spoko. Nie wiedziałem po prostu, że wrażenia po koncercie Rotting Christ decydują o tym czy ktoś jest dorosłym osobnikiem czy gówniarzem....ale człowiek uczy się całe życie.
Odkąd zabrakło deathwhora, Titek zrobił się jakiś złośliwy. RCH to dla mnie trzy w porywach cztery pierwsze płyty. Nie pamiętam zbytnio, ale oglądałem dawno ich dvd, gdzie obok nowszego koncertu były przebitki z dawnych gigów i numery z sali prób. Na tych starociach był widoczny zapał do grania i klimat. Na tym bardziej ówczesnym koncercie po prostu dobrze odegrane numery, bez żadnych emocji. Jakby odjebali zmianę w fabryce blek metylu. Rok ok 2006/7.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Pierwsze 3 płyty klasyka helleńskiego black metalu. 2 późniejsze trochę słabsze ale też było jak było w szeregach RC, Khronos który ma dobre momenty potem bardzo dobre Genesis potem dwie zajebiste Sanctus Diavolos i Theogonia. Potem dobre momenty na Aealo, bardzo dobre Kata ton i dwie ostatnie płyty koncepcyje, które zajęły mi najwiecej czasu do przyswojenia. Mimo to szanuje RC za koncerty, nie byłem na wszystkich w Polsce ale na tych co bylem i które oglądałem dzięki internetom to nie mam kapeli nic do zarzucenia może poza setlista. Ale jak pisałem w chuj lubię, szanuje i nie wiem co by musieli nagrać żeby mnie do siebie zrazili tak żebym tu jechał po nich albo przestał słuchać. A najważniejsze, że jako ludzie są normalni a nie jakimiś kurwa celebrytami jak Nergal. Nie olewają fanów, zawsze odpiszą i nie uważają się za chuj wie kogo , tyle.
fornal666 pisze: ↑4 lata temu
A najważniejsze, że jako ludzie są normalni a nie jakimiś kurwa celebrytami jak Nergal. Nie olewają fanów, zawsze odpiszą i nie uważają się za chuj wie kogo , tyle.
Nie popadaj w paranoję. Adam też zawsze odpisze, rzuci żartem, zaprosi na nordic walking.
fornal666 pisze: ↑4 lata temu
A najważniejsze, że jako ludzie są normalni a nie jakimiś kurwa celebrytami jak Nergal. Nie olewają fanów, zawsze odpiszą i nie uważają się za chuj wie kogo , tyle.
Nie popadaj w paranoję. Adam też zawsze odpisze, rzuci żartem, zaprosi na nordic walking.
Celebrytowość Nergala objawia sie w jego wizerunku poza Behemothem nie w interakcji z fanami, tej nie znam bo nie jestem jednym z nich.
Hajasz4 lata temu
Raubritter
Posty: 5553
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Skoro nie jesteś jednym z nich to po co sobie zaprzątasz głowę sprawami, na które powinieneś mieć jak to mówi mój owłosiony kolega wywaloną roladę.
fornal666 pisze: ↑4 lata temu
A najważniejsze, że jako ludzie są normalni a nie jakimiś kurwa celebrytami jak Nergal. Nie olewają fanów, zawsze odpiszą i nie uważają się za chuj wie kogo , tyle.
Nie popadaj w paranoję. Adam też zawsze odpisze, rzuci żartem, zaprosi na nordic walking.
Byłeś z Nergalem na nordic walkingu? Ale wystrzałów z pyty nie było?
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: ↑4 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!