INTO THE COFFIN Ciężki, surowy, korzeniami sięgający wczesnym kasetowym latom 90 DEATHdoom. Muzycznie podzielony na dwie fazy: A Zwolnionego doomowo epickiego sludge atmosferycznego i mega ciężkiego dołu B Surowszej i urozmaiconej wersji naparzania jaskiniowego Grave Miasma a nawet black. Na odsłuchiwanym poznawczym splicie, piosenka wystarczająco długa aby oddzielając poszczególne fragmenty, dostać kilku utworową Epkę. Zaznaczę że wszystko rozpisane bardzo ładnie i tradycyjnie, czyli umiejętnie - znaczy się dobre muzykanty.
Ciężki, ślamazarny, śmierdzący dronami, HC i świeżo wylanym asfaltem Sludge. Dosyć standardowo ale w tym przypadku wytłumaczenie jest proste, nie słuchałem podobnych przez dłuższy okres wiec....Ujdzie
Dla lubiących prasowanie z samego rana, a mnie rozgrzeje przed najnowszym EHG, który zacznie narzekać zaraz po... Body Void
Debiutanci z Australii poruszają się, mówiąc bardzo ogólnie, w klimatach stoner/doom metalowych, lecz cechuje ich dość niekonwencjonalne podejście do tematu. Panowie nie trzymają się sztywno ram gatunku i czasem zapuszczają się w mocno odjechane rejony. Poza ciężkim, miarowym mieleniem wrzucają w swoje utwory odrobinę punka, kapkę hardcore’a, gotyckiego doom, jakieś sample czy niepokojące żeńskie wokalizy. Bardzo ciekawy i pojebany krążek.
Tak powinno się grać narkotyczny doom metal – wcale nie trzeba zrzynać z Electric Wizard, co Amon Acid udowadnia. Prócz tradycyjnego Doom Metalu słychać tu wyraźne nawiązania do kwaśnej, rockowej psychodelii z lat 60-tych o progresywnym posmaku, twarde, zapiaszczone zagrywki charakterystyczne dla rasowego Stoner’a, przesycone wzorzystymi, eterycznymi, wschodnimi akcentami, meandrujące tekstury dźwiękowe, kosmiczne, wirujące, klawiszowe pejzaże rodem ze Space Rocka, czy też nieco delikatniejsze w obejściu, choć nie mniej kręte ścieżki o przestrzennych strukturach znanych z szeroko pojętego Indie. Zawarta tu muzyka śmiało mogłaby stanowić ścieżkę dźwiękową do ekranizacji niektórych powieści Lovecrafta. Podoba mi się ten ciężki, popaprany krążek i uważam, że warto się z nim zapoznać.
Tak powinno się grać narkotyczny doom metal – wcale nie trzeba zrzynać z Electric Wizard, co Amon Acid udowadnia. Prócz tradycyjnego Doom Metalu słychać tu wyraźne nawiązania do kwaśnej, rockowej psychodelii z lat 60-tych o progresywnym posmaku, twarde, zapiaszczone zagrywki charakterystyczne dla rasowego Stoner’a, przesycone wzorzystymi, eterycznymi, wschodnimi akcentami, meandrujące tekstury dźwiękowe, kosmiczne, wirujące, klawiszowe pejzaże rodem ze Space Rocka, czy też nieco delikatniejsze w obejściu, choć nie mniej kręte ścieżki o przestrzennych strukturach znanych z szeroko pojętego Indie. Zawarta tu muzyka śmiało mogłaby stanowić ścieżkę dźwiękową do ekranizacji niektórych powieści Lovecrafta. Podoba mi się ten ciężki, popaprany krążek i uważam, że warto się z nim zapoznać.
Bardzo dobra polecanka. Brzmi to zadziwiająco świeżo, kwaśno i piaszczyste. Osobiście bym to wysłał do zajebistych użytkowników forum @CzłowiekMłot i @pit, a może nawet do wspaniałego administratora @yog i ogólnie szanowanego @deathwhore.
Tak powinno się grać narkotyczny doom metal – wcale nie trzeba zrzynać z Electric Wizard, co Amon Acid udowadnia. Prócz tradycyjnego Doom Metalu słychać tu wyraźne nawiązania do kwaśnej, rockowej psychodelii z lat 60-tych o progresywnym posmaku, twarde, zapiaszczone zagrywki charakterystyczne dla rasowego Stoner’a, przesycone wzorzystymi, eterycznymi, wschodnimi akcentami, meandrujące tekstury dźwiękowe, kosmiczne, wirujące, klawiszowe pejzaże rodem ze Space Rocka, czy też nieco delikatniejsze w obejściu, choć nie mniej kręte ścieżki o przestrzennych strukturach znanych z szeroko pojętego Indie. Zawarta tu muzyka śmiało mogłaby stanowić ścieżkę dźwiękową do ekranizacji niektórych powieści Lovecrafta. Podoba mi się ten ciężki, popaprany krążek i uważam, że warto się z nim zapoznać.
Bardzo dobra polecanka. Brzmi to zadziwiająco świeżo, kwaśno i piaszczyste. Osobiście bym to wysłał do zajebistych użytkowników forum @CzłowiekMłot i @pit, a może nawet do wspaniałego administratora @yog i ogólnie szanowanego @deathwhore.
Polecam tę polecankę!
Dzięki, ze swojej strony polecę dalej - dj zakrystian i DelerictMachine mogliby sprawdzić (na telefonie coś mi nie chce oznaczać jak trzeba), bo jest tu i nuta Hawkwind i kojarzy się to też wokalnie z Melvins. Nie pierwszy raz już Szwedzi pokazują, że umieją w nieoczywiste stonery i ładne melodie. Bardzo fajny album.
Jak dotąd nagrali 2 duże albumy - Hymns oraz Magnetic Ridge.
Albumy urozmaicone ze sporą dawką klimatycznych wstawek.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Utwory z drugiego i czwartego albumu tj z Let the churches burn (2006) i z The order of things (2016).
Ponury i przygnębiający klimat na wszystkich 4 albumach, które do tej pory wydali.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Ryszard pisze: ↑8 lat temu
Kolejna polska zaloga ktora spodoba sie Panu Mlotowi. Do daty Epka i chyba pelniak - a moze Epka?:
Genre: stoner/doom/psychedelic
SHINE
Bardzo dobre,
Świetny klimat
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Wszedłem na ich stronę na RYM. Świetne okładki, wyglądają jak rysunki robione przez 13-latka czytającego Dicka, jednym słowem miodzio. Zabieram się do słuchania.
Gruba polecanka @pit ! I Norwedzy w stoner doomy umieją (pewnie nic odkrywczego z mojej strony, ale jakoś nie słuchałem wcześniej niczego z kraju bóżóm), ale gdyby nie nazwa to pewnie bym nie sprawdził. Polecam panom @kurz i @Vexatus .
Ostatnio edytowany przez brzask4 lata temu, edytowany łącznie 1 raz.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Tak, jeden z ciekawszych albumów i debiutów jaki słyszałem w tym roku.
Podobno już rozmawiają z jakąś wytwórnią by to wydać.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Nooo, panowie, zajebisty ten Leprous Fire. Włączyłem i od wejścia mi się spodobało. Jak to stanowisko utrzyma się za kilka dni, to będzie oznaczało to jeden z lepszych albumów w tym roku.
King Woman Celestial Blues. Dużo melancholii, ale i pierdolnięcia trochę też się znajdzie. Damski czysty wokal, dobre kompozycje - mi się podoba. Z czystym sercem polecam aktywnym użytkownikom tego tematu.
kurz pisze: ↑4 lata temuKing Woman Celestial Blues. Dużo melancholii, ale i pierdolnięcia trochę też się znajdzie. Damski czysty wokal, dobre kompozycje - mi się podoba. Z czystym sercem polecam aktywnym użytkownikom tego tematu.
Okładkę już gdzieś widziałem, ale dopiero teraz sprawdziłem zawartość. Bardzo fajne - słychać sporo emocji w tym wszystkim. Trochę mi przypomina całość kolaborację Emmy Ruth Rundle z Thou...i to dobrze.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Rat King "Omen" - Amerykanie z Indiany, świeża rzecz
Ciekawy doom/stoner. Zwróćcie uwagę na bardzo dobre (czyste) wokale idealnie pasujące do całości.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Sundrifter ,,Not Coming Back" z 2016, nigdy fizycznie nie wydana
Stoner/Space rock, USA
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Kozioł pisze: ↑4 lata temu
@CzłowiekMłot buzz n fuzz stoner blues
Koverki do gotowania i zespół do obadania.
Idealne pod jajecznicę, jajka znakomicie się przy tym ścinają na patelni, a człek się giba jak jebany rezus, nawet wena jest King Konga - znaczy to, ze fajne nawet, spoko, dzięki!
Włączcie pierwszy kawałek na początek Panowie (i Panie?)...miodzio
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Dopesmoker z Walii, płytka wyszła miesiąc temu
leniwie i aromatycznie
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
A mam na dysku i czeka na odpalenie, Dzieki za przypomnienie! Kraju pochodzenia nie znałem
Non Stop Kolor!
Browar, knajpa, dupy i metal!
Jakub4 lata temu
Master Of Reality
Posty: 241
Rejestracja:4 lata temu
Jakub
W porządku oprócz tego mają jeszcze dwa pełniaki, ten który wstawiłem to debiut. Spodobał mi się na tyle ten zespół, że pewnie zamówię bezpośrednio od nich wszystkie trzy, przy okazji może wleci t-shirt
Grunge/stoner granie z usa
Fajnie jadą pod Nirvanę chłopaki
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride
Obiat Eye Tree Pi
Ktoś próbował Obiat'u? Powyżej smaczny debiut polsko- angielsko- węgierskiej grupy, from London
Stoner/doom i toolowata progresja ..
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ____Face the consequence alone ____With honour - valour - pride