
Bydgoszcz 27.02. Ktoś się wybiera?


Kto by się domyślił...
Wlasnie kupiłem bilet, znajdziemy Cie z Blindem.
Ostatnio w tej miejscówce na koncercie Marduk Blind wesoło hasał 2 metry ode mnie i jakoś się nie widzieliśmy...
No to dzisiaj idź do Bazyla a w niedzielę przyjedź do Lloyda.


Blisko baru gdzieś? Swoją drogą, cena za piwo czy wódkę z sokiem pomarańczowym lekko rozpierdala, ale może to standard w takich miejscach. Nie wiem, bo nie uczęszczam jakoś częstodeathcrush pisze: ↑4 lata temu @Blind no szkoda, może następnym razem. Ja stałem po lewej stronie. Koncert zacny. Byłeś na Mgle?
Tak, tam po lewej właśnie, bliżej sceny. Takie są ceny w klubachBlisko baru gdzieś? Swoją drogą, cena za piwo czy wódkę z sokiem pomarańczowym lekko rozpierdala, ale może to standard w takich miejscach. Nie wiem, bo nie uczęszczam jakoś często
Na Mgle nie byłem, ale byłem na Marduku.
Ludzi było tyle co na Vaderze, ale odejmij 1/4, czyli całkiem sporo było teżdeathcrush pisze: ↑4 lata temuTak, tam po lewej właśnie, bliżej sceny. Takie są ceny w klubachBlisko baru gdzieś? Swoją drogą, cena za piwo czy wódkę z sokiem pomarańczowym lekko rozpierdala, ale może to standard w takich miejscach. Nie wiem, bo nie uczęszczam jakoś często
Na Mgle nie byłem, ale byłem na Marduku.. Dużo było ludzi na Marduku?
Wiem że pozno pisze ale tez byłem u bazyla. Pierwszy raz widziałem vadera na żywo i podzielam twoją opinie ,supporty mogły by być bardziej trafione ale świetnie się bawiłemZsamot pisze: ↑4 lata temu Poznański koncert Vadera po prostu wyśmienity. Zaczęli najlepiej jak mogli: Wyrocznia! Następnie znane intro i Dark Age, potem debiut, dwójka, black to the blind i ostatnia. Oczywiście plus parę rarytasów. Następnie hołd dla TSA no i na finał Sothis.
Zajechałem kark, ale warto było. Po prostu Vader obecnie od pewnego czasu jest na totalnej zwyżkującej formie.
Totalnie było.
Mentor ok, ale mnie nudzi, a zielone Dopelord fajne, acz nie moje klimaty.
Ta zdarza mi się w Poznaniu przebywać. Kurde właśnie termin chyba mi nie odpowiada na tego vadera z hate bo dzień później z wakacji dopiero wracam